Witam!

witaj na moim blogu poswiconym tamatom z zakresu biznesu! Znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułow o finasach, gieldzie i biznesie.
Zapraszam do sledzenia bloga!

Witam!

witaj na moim blogu poswiconym tamatom z zakresu biznesu! Znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułow o finasach, gieldzie i biznesie.
Zapraszam do sledzenia bloga!

Witam!

witaj na moim blogu poswiconym tamatom z zakresu biznesu! Znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułow o finasach, gieldzie i biznesie.
Zapraszam do sledzenia bloga!

Witam!

witaj na moim blogu poswiconym tamatom z zakresu biznesu! Znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułow o finasach, gieldzie i biznesie.
Zapraszam do sledzenia bloga!

Witam!

witaj na moim blogu poswiconym tamatom z zakresu biznesu! Znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułow o finasach, gieldzie i biznesie.
Zapraszam do sledzenia bloga!

 

WYSTĄPIENIE PO LATACH

Gdy wystąpi po latach sześćdziesiątych jako siła społeczna, naród i pojęcie narodu są już w swych podstawowych zarysach uformowane. Stanie przed nią wtedy dylemat: czy najpierw włączyć się w walkę o odzyskanie własnej państwowości, a dopiero potem walczyć o nadanie już istniejącemu państwu kształtu adekwatnego do jej roli w społeczeństwie, czy też najpierw walczyć o   nadanie takiego kształtu społeczeństwom, z który­mi go zabory złączyły, a potem dopiero postawić problem państwa. Problem rozstrzygnął, w wysokim stopniu dzięki tej klasie społecznej, rok 1918. W tych warunkach formowała się międzyklasowa, ponadklasowa, klasowa polska świadomość narodo­wa. Była międzyklasowa, decydowały bowiem o niej treści wspólne wszystkim klasom narodu. Była po­nadklasowa, bo w chwili zagrożenia bytu narodo­wego świadomość narodowa, a nie sprzeczności kla­sowe, decydowała o stanowisku, jakie Polacy, nie­zależnie od przynależności klasowej, zajmą wobec niebezpieczeństwa.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

KLASOWA WALKA

Była równocześnie klasowa, bo przecież walka o to, jaka ma być treść świadomości narodowej, co ma być dla tej treści decydujące, to­czyła się z punktu widzenia różnic klasowych, była walką o to, która z klas społecznych i w jakim sto­pniu tę konkretną treść świadomości narodowej ukształtuje.Proces formowania się nowoczesnego narodu i je­go nowoczesnej świadomości narodowej przebiegał zaś w warunkach szczególnie trudnych. Naród był rozdarty na trzy części i życie każdej z tych części w innych warunkach politycznych wywierało, mu­siało wywierać wpływ na te czy inne elementy składające się na świadomość narodową, w każdym zaborze inne. Polak „pruski”, zagrożony w mate­rialnych podstawach egzystencji, zagrożony celową i świadomą polityką wynaradawiania, wyrabiał w sobie kult pracy organicznej, konkretnej, gospo­darczej jako obronę przed zagrożeniem bytu ma­terialnego; wyrabiał w sobie solidarność ogólnona­rodową jako obronę przed wynarodowieniem — a łatwo solidarność narodową przekształcić w soli­daryzm społeczny, będący w istocie uznaniem istnie­jącego układu sił społecznych.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ZYSKANE MOŻLIWOŚCI

Polak „austriacki”, wynaradawianiem w istocie nigdy nie zagrożony, choć długo przez Niemców i po niemiecku absolut­nie rządzony, był długo w swej masie bierny. Gdy uzyskał możność rządzenia krajem, szybko potrafił odrobić zapóźnienia w rozwoju świadomości naro­dowej, do lat sześćdziesiątych słabszej niż w innych zaborach, a rządy kraju, które znalazły się w jego rękach, wyrabiały w nim później instynkt państwo­wy silniejszy niż gdzie indziej — tylko w tych wa­runkach powstać mogła krakowska, stańczykowska szkoła historyczna. Polak „rosyjski”, najdłużej ze wszystkich, aż po lata sześćdziesiąte, administrowa­ny po polsku, choć od r. 1831 rządzony na szczycie władzy kraju przez Rosjan, nigdy nie zagrożony poważnie polityką wynaradawiania, żył do lat sześć­dziesiątych między polityką kompromisu wobec tego, co jest, a polityką powstania, między izolacją od zaborcy a współpracą z nim, między hasłem „wzbo­gacajcie się”, wykorzystując swą wyższość i kultu­ralną, i gospodarczą nad rdzennymi ziemiami pań­stwa zaborczego, a tendencją do zerwania związków z nim.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

JAKO MNIEJSZOŚĆ

Polak zza Bugu, żyjący jako mniejszość wśród narodów powoli kształtujących swą świadomość, po r. 1831 wypierany z udziału w życiu publicznym i administracyjnym, widział ochronę swej narodo­wości w polskich „wielkich” tego świata i przecho­wał najwięcej z mentalności przedrozbiorowego Po­laka, choć nieraz jako protest przeciw temu rodził się tam dalej idący radykalizm społeczny, powiąza­ny jakże często z rozpaleniem do najwyższego stop­nia walki o niepodległość -— z tych ziem byli i Jakub Jasiński, i Stanisław Worcell, i Bolesław Limanow­ski, i Ludwik Waryński, i Józef Piłsudski.W narodzie — to trudność druga — tkwiło jesz­cze wiele pozostałości feudalizmu, a równocześnie, zanim świadomość narodowa została w pełni ukształ­towana, narastały nowe klasowe sprzeczności, obok jeszcze istniejących, wywodzących się z feudalizmu. Naród angielski ukształtowały ostatecznie rewolucje w. XVII, naród francuski — rewolucja końca w. XVIII, w okresie gdy problem proletariatu albo jeszcze nie istniał, albo jeszcze nie miał istotnego znaczenia.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

NA ZIEMIACH POLSKICH

Na ziemiach polskich nie załatwiono jeszcze sprawy dla rewolucji burżuazyjnej istotnej: sprawy chłopa jako podstawowej masy burżuazji; nie włączono chłopa w pełni w naród, a już nara­stała sprawa proletariatu i jego włączenia w naród.I w końcu naród polski kształtował się jako na­ród w swej klasowej strukturze coraz bardziej burżuazyjny, a więc jako naród jednostek formalnie wolnych i równych, równych wobec prawa i rów­nych w swych prawach politycznych, a instytucje polityczne, w których żył, były w wysokim stopniu dalszym ciągiem tego, czego początkiem była Kon­stytucja 3 Maja. Sejm Księstwa Warszawskiego, sejm Królestwa Kongresowego, sejm galicyjski, sej­miki prowincji Prus, potem Duma rosyjska — wszystkie były oparte nie na koncepcji burżuazyj- no-demokratycznej, adekwatnej nowoczesnemu na­rodowi, lecz na takiej czy innej koncepcji „nowo- stanowej”, koncepcji wyborców podzielonych na grupy w swej genezie stanowe, w swym składzie pokrywające się w znacznym stopniu ze składem dawnych stanów, choć nieraz o terminologii „zawodu”, a nie stanu.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

TRUDNOŚCI PRZY FORMOWANIU

Szlachta-ziemianie, mieszczanie, potem jako trzecia grupa chłopi oddzielnie głosu- i jacy, wybrańcy jako przedstawiciele ich grupowych partykularnych interesów, to były zasady politycz­ne, petryfikujące stare podziały, wtłaczające pozo­stałości starych podziałów w nowe struktury klasowe, hamujące przez to powstawanie świadomości I ogólnonarodowej, zaostrzające konflikty klasowe przez utrzymywanie anachronicznego modelu poli­tycznego.Te właśnie trudności tkwiły u podłoża ostrej przeciwstawności ideologii charakterystycznych dla  okresu formowania się nowoczesnego narodu polskiego, przeciwstawnych sobie i w formułowaniu pojęcia narodu, i w określeniu drogi do odzyskania i państwowości, i w określeniu modelu przyszłego  państwa.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

CZŁOWIEK JAKO PRODUKT HISTORII

Romantyzm widział człowieka jako produkt hi­storii, różnej w różnych społeczeństwach i przez to różnie kształtującej różne narody. Historia zaś nie była dla niego świadomą, racjonalnie zdetermino­waną działalnością ludzi lub — co najmniej — nie tylko tym: nie była działalnością jednej generacji. Była działalnością wielu pokoleń, zdeterminowaną motywami racjonalnymi, i irracjonalnymi, w każ­dym niemal pokoleniu innymi i o innym wzajem­nym stosunku do siebie tych racjonalnych i tych irracjonalnych motywów działań ludzi. Naród był produktem długiego, wielowiekowego procesu, two­rem zarówno irracjonalnym i nie dającym się ra­cjonalnie interpretować, jak i racjonalnym — tu zaczynał się problem świadomości narodowej, zro­zumienia konstrukcji także irracjonalnego I — po drugie — historia była tworem nie tylko i nie tyle jednostek, ale przede wszystkim tworem grup spo­łecznych, tak czy inaczej nazywanych.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

DĄŻENIE DO TEGO SAMEGO

Każda z nich chciała w pewnym stopniu tego samego, zmierzała do tego samego — dlatego wszystkie razem były na­rodem. Każda z nich chciała w pewnym stopniu czego innego — dlatego właśnie naród był zespo­łem grup, a nie sumą jednostek. Każda z nich zmierżała do tego, by nadać całości — narodowi — swo­je przede wszystkim piętno. Każda z nich więc —  zmierzając w wysokim stopniu, zdaniem romanty­ków, nieświadomie ku temu samemu: kształtowaniu narodu i jego świadomości — inaczej treść tej świa­domości rozumiała, dlatego też naród kształtował  się jako produkt walki między tymi grupami.„Historyzując” i różnicując pojęcie narodów jako produktów historii, romantyczne doktryny politycz­ne nie odrzucały jednak ogólnoludzkich idei wieku Oświecenia, ale i te idee przekształcały w duchu romantycznego historyzmu.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn