Witam!

witaj na moim blogu poswiconym tamatom z zakresu biznesu! Znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułow o finasach, gieldzie i biznesie.
Zapraszam do sledzenia bloga!

Witam!

witaj na moim blogu poswiconym tamatom z zakresu biznesu! Znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułow o finasach, gieldzie i biznesie.
Zapraszam do sledzenia bloga!

Witam!

witaj na moim blogu poswiconym tamatom z zakresu biznesu! Znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułow o finasach, gieldzie i biznesie.
Zapraszam do sledzenia bloga!

Witam!

witaj na moim blogu poswiconym tamatom z zakresu biznesu! Znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułow o finasach, gieldzie i biznesie.
Zapraszam do sledzenia bloga!

Witam!

witaj na moim blogu poswiconym tamatom z zakresu biznesu! Znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułow o finasach, gieldzie i biznesie.
Zapraszam do sledzenia bloga!

 

POŚWIĘCENIE CZASU

Na co powinienem poświęcić czas – na studiowanie czy na spacer przez las? Jak powinienem studiować w bibliotece czy w domu słuchając-jednocześnie muzyki z radia? Kto ma korzystać z moich wysiłków – ja czy moja matka, która pragnie, bym odniósł sukces? Czy mam życ według zasad czy według zwyczajów? Przeżywać każdy dzień tak jak on przychodzi, czy planować jego przebieg z góry? W szerszym znaczeniu, te kwestie mają fundamentalne znaczenie-nie tylko dla danego człowieka, ale dla wszystkich nauk społecznych, szczególnie ekonomii. Pojęcie rzadkości stanowi korzeń ekonomii. Ekonomia jest nauką badającą jak ludzie radzą sobie z rzadkością – brakiem nieograniczonej dostępnosci dóbr, jak rozwiązują dotkliwy problem alokacji ograniczonych zasobow w celu zaspokojenia konkurencyjnych chęci aby zasopokoić ich tyle, ile jest w danej sytuacji możliwe.                                                                                  .                 ,

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

PROBLEM ALOKOWANIA ZASOBÓW

Problem alokowania zasobów między konkurujące ze sobą chęci me jest taki prosty jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Czytelnik może pomyśleć, ze ekonomia jest badaniem, jak jedna osoba lub mała grupa osób dokonuje fundamental­nych społecznych wyborów co do wykorzystania zasobów. Nie o to chodzi. Problem polega na tym, że mamy informacje o naszych chęciach i zasobach znajdujących się naszej dyspozycji, które mogą być nieznane nikomu więcej.  „Oczekując naszego jadła czy napoju nie liczymy na dobrą wolę rzeźnika, piwowara czy piekarza, ale na ich ! dbałość o własny interes. Odwołujemy się do ich miłości ‘ I własnej, a nie do ich humanizmu i nigdy nie mówimy im o naszych potrzebach,’ale o ich korzyściach .Gdy ten passus z dzieła Adama Smitha „Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów” (1776) wyłą- | czymy z kontekstu, jak to czyni się bardzo często, może | on sugerować bardzo wąski, cyniczny pogląd na temat ludzkich zachowań.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

W CAŁYM KONTEKŚCIE

Jednakże, jeżeli przeczytamy je w całym kontekście, twierdzenie Smitha ma po prostu charak- I ter logiczny. W złożonym, skomplikowanym wewnętrznie społeczeństwie nie może po prostu polegać na dobroci innych przy zaspokajaniu wszystkich swych chęci i po­trzeb. Ludzie są skłonni do dobroczynności – przynajm- ? niej większość z nich – ale odczuwają również ogranicze­nia. Jak ujął to Smith, pojedynczy człowiek ”cały czas potrzebuje współpracy i pomocy wielkiej liczby (ludzi), podczas gdy całe jego życie ledwo wystarcza do zdobycia przyjaźni kilkudziesięciu! … Z większym prawdopodo­bieństwem uda mu się osiągnąć sukces jeśli pobudzi ich osobisty interes i przekona ich, że robienie tego, na czym mu zależy, leży w ich własnym, osobistym interesie”.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ADAM SMITH

Smith postrzegał rynek jako sposób nawiązywania współpracy między obcymi sobie ludźmi. ”Daj mi to, co chcę, a dam ci, co ty chcesz” jest propozycją, która leży u podstaw każdej transakcji rynkowej. Rzeźnik, piwowar i piekarz mogą nie znać osobiście swych klientów, ale dążąc do realizacji swojego własnego interesu dostarczają mięsa, piwa i chleba, których potrzebują inni by posilić się przy swym stole. W czasach Smitha przeważała opinia. że w wymianie handlowej jedna strona zyskuje kosztem drugiej. Smith   producentami utrzyma zyski i ceny na niskim poziomie, tak że konsumenci nie będą nadmiernie obciążeni. W uję­ciu Smitha, własny interes działa jak „niewidzialna ręka”, która skłania poszczególne jednostki do tego, by pracow­ały na rzecz wspólnych korzyści przez dążenie do osiąga­nia własnych.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

POCZUCIE ODNOSZENIA KORZYŚCI

Smith uznawał konieczność istnienia rządu, ale tylko dla zapewnienia obrony narodowej, dla sprawowania administracji i wymierzania sprawiedliwości, oraz dla realizacji pewnych kluczowych prac publicznych, które nie mogą być efektywnie zrealizowane przez rynek, takich jak drogownictwo i oświata. Sprzeciwiał się więk­szemu angażowaniu rządu z trzech powodów. Po pierw­sze, działalność rządu oznacza kolektywne podejmowa- nie decyzji, co przeciwstawia się interesowi własnemu jednakże argumentował, że jeśli obie strony dokonują wymiany dobrowolnie i każda daje coś wartościowego otrzymując również coś wartościowego, obie strony mają poczucie że odnoszą korzyści. Mogą nie być tak zamożni jak by chcieli, ale’ ich sytuacja materialna poprawia się w wyniku transakcji. Przy pomocy handlu otrzymali coś, . co chcieli, ale sami nie byli w stanie wytworzyć.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

IDEE SMITHA

Idee Smitha pozostawały również w konflikcie z merkantylistyczną filozofią handlu, która twierdziła, że nie- rcgulowane dążenie do prywatnych korzyści nieuchron­nie doprowadzi do chaosu. W Europie siedemnastego i osiemnastego wieku place, ceny, stopy procentowe,” zatrudnienie, handel zagraniczny, jak również jakość towarów i usług były poddawane ścisłej kontroli przez rząd. Celem tej kontroli było zapewnienie realizacji wizji sprawiedliwości społecznej, tak jak rozumiana ona była przez klasę rządzącą, przez zarządzanie tym, co było wytworzone oraz określanie sposobu wytwarzania i dzie­lenia. Ale dla Smitha, własny interes był postrzegany jako oczywista siła konstruktywna, koordynująca.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

KRYTYCY SYSTEMU RYNKOWEGO

W dążeniu do zaspokojenia swych własnych potrzeb, ludzie dbajacy o swój interes musieli odwoływać się do interesu innych. – _ Własny interes jest bodźcem – racją współpracy i koor­dynowania swych własnych działań z działaniami innych.Krytycy systemu rynkowego postrzegali zysk jako niesprawiedliwe obciążenie zarobków pracowniczych, ale Smith postrzegał zysk jako bodziec – wynagrodzenie, które skłania ’ wytwórcę ku dążeniu do zaspokojenia potrzeb innych. Odczuwał on, że konkurencja między poszczególnych jednostek, stanowiącemu podstawę sys­temu rynkowego. Dla Smitha wybór indywidualny był ^ istotnym elementem całcj koncepcji gospodarowania.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ARGUMENTY SMITHA

Po drugie, Smith argumentował, że rządowe ograni­czenia rynku mogą uniemożliwiać zawieranie obopólnie korzystnych transakcji i pogorszyć sytuację materialną potencjalnych uczestników handlu. Nałożone przez rząd cła importowe stanowią dobry przykład takiego nieko­rzystnego efektu. Cła powodują podwyższenie cen to­warów importowanych i skłaniają konsumentów do kupowania większej ilości rodzimych substytutów, niż czyniliby to w innym wypadku, po wyższych cenach. W rezultacie konsumenci otrzymują mniej ze swego dolara.”Po trzecie, Smith uważał, że ludzie businessu będą wykorzystywać wszelkie uprawnienia rządu do oddziały­wania na gospodarkę do wspierania swoich własnych interesów. Napisał kiedyś, że „Propozycje nowych ustaw lub regulacji handlu które wysuwane są przez tę warstwę (przedsiębiorców) winny być wysłuchiwane z dużą ostro­żnością i nigdy nie powinny być wprowadzane bez długiego i starannego badania … z najbardziej podej­rzliwym nastawieniem.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn